Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

MOC KRZYŻA (B. Wrzecionko)

Czytelnia » MOC KRZYŻA (B. Wrzecionko)

2019-03-30 09:49

W miesiącu, który właśnie rozpoczynamy, będziemy wspominać, świętować najważniejsze wydarzenie w dziejach wszechświata, czyli śmierć i zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. W tym określeniu nie ma nawet odrobiny przesady, bo nie ma takiego drugiego wydarzenia, które by zmieniło tak diametralnie życie ludzi. Problem w tym, że jako wydarzenie mające duchowy wpływ jest niedoceniane i marginalizowane przez większość społeczeństw na świecie, fascynujących się bardziej przełomowymi zdobyczami techniki, którą można dotknąć i opisać. Jednak ta mentalność przenika w jakiś sposób do kościoła, czego efektem jest postrzeganie dzieła krzyża przez wierzących, jako z pewnością coś ważnego i pięknego, ale jednak nie dostrzegając już takiego blasku i mocy krzyża jaki on naprawdę ma. Pisząc króciutki felieton na ten temat wiem, że jestem w stanie dotknąć zaledwie kilku aspektów dzieła Golgoty, pomijając z konieczności całą resztę, jednak chcę pobudzić nas poniższymi słowami do świeżej i głębokiej wdzięczności.

Apostoł Paweł pisząc list do Kolosan, miał na celu skorygować ich błędne poznanie i pomóc im zrozumieć Chrystusa i Jego krzyż. Dziś moją modlitwą jest by na nowo słowa tego listu pogłębiły nam w pewnych aspektach dzieło krzyża, jego bogactwo, chwałę i moc. Paweł wówczas pragnął, aby w pełni pojęli oni kim jest Jezus Chrystus, Jego pozycję, moc i cel Jego przyjścia oraz znaczenie Jego śmierci na krzyżu, bo zdawał sobie sprawę z tego, że kiedy to zrozumieją, będą zachowani od wielu błędów zarówno jako jednostki jak i jako cały zbór. Apostoł wiedział, że „mowa o krzyżu jest mocą Bożą dla tych, co dostępują zbawienia” 1 Kor. 1,18

Od wersetu czwartego drugiego rozdziału Ap. Paweł ostrzegając przed fałszywą nauką wyjaśnia dzieło zbawienia i moc płynącą z krzyża. Ja zacytuję tylko trzy wersety rozpoczynając od w. 13 „Was martwych z powodu upadków i nieobrzezanych we własnej cielesności, razem z nim ożywił, darując nam wszystkie upadki. On umorzył nasze długi, całą listę niespełnionych zobowiązań – skończył z nimi, gdy przygwoździł je do krzyża. Na tym krzyżu rozbroił zwierzchności oraz władze, publicznie je obnażył i powlókł w triumfalnym pochodzie.”

1. Krzyż oznacza życie - „Jesteście ożywieni (żywi) wraz z Chrystusem” (w 13) „…Nas, którzy byliśmy umarli przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem” (wg Biblii Warszawskiej). Nie umniejszajmy nigdy mocy grzechu, który nas trzymał. Z jego powodu byliśmy martwi i przeznaczeni na wieczną śmierć. Nasz grzech był naprawdę obrzydliwy i ogromny. Powodował naszą duchową śmierć. Zbawienie rozpoczyna się od „transfuzji” nowego życia do martwego ducha. To nowe życie, w niczym nie przypomina tego starego. Bóg daje nam zupełnie inne, przemienione życie. Przechodzimy ze stanu wegetacji w życie „pełną piersią”, ze stanu degeneracji człowieczeństwa do wymiaru boskiego życia, które nie zna zepsucia i upadku. To, że zaczynamy nowe życie sprawia też, że możemy wejść w nową, dynamiczną relację z Bogiem, co było oryginalnym zamierzeniem Boga wobec każdej ludzkiej istoty. Ktoś kiedyś trafnie powiedział: „Jeśli narodzisz się jedynie raz, to jesteś skazany na dwukrotną śmierć, ale jeśli narodzisz się dwa razy, to nigdy nie umrzesz.”

2. Krzyż oznacza przebaczenie. ”…odpuściwszy wszystkie nasze grzechy” (w. 13) „ Wymazał obciążający nas list dłużny” (w. 14). Dokument skazujący nas na karę został zniszczony. Cała lista naszych wykroczeń - grzechów, została wymazana. „…skończył z nimi, gdy przygwoździł je do krzyża.” Wszelki ślad po naszych występkach został usunięty z akt, wymazany z dysku. Ludzie, którzy przybijali Jezusa do krzyża myśleli, że pozbywają się człowieka, a tak naprawdę pozbyli się grzechu ludzkości. Uważali, że zabijają Jezusa, a w rzeczywistości zabijali grzech i jego moc. Krzyż oznacza przebaczenie. To Boże przebaczenie, choć dla nas dostępne jest za darmo, jest jednak bardzo cenne, bo kosztowało Go krew Jego Syna. Jest zupełne, bo obejmuje grzech każdego człowieka, bez wyjątku. Jest ono dla nas wręcz niepojęte, bo Bóg przebaczając nam daje nam znów nową czystą kartę, traktując nas jakbyśmy nigdy jeszcze grzechu nie popełnili. Moc jego przebaczenia wykracza poza nasze pojęcie, gdyż rozprawia się dosłownie z KAŻDYM grzechem i przekleństwem jaki tylko może ciążyć na człowieku i powoduje, że w Bożych oczach stajemy się święci i czyści jak świętym jest On sam.

3. Krzyż oznacza zwycięstwo.”…rozbroił zwierzchności…” (w. 15) Nigdy, nawet przez chwilę nie myśl, że krzyż był porażką. To mogło tak wyglądać w oczach ówczesnych ludzi, tak może wydawać się tym, którzy zupełnie nie rozumieją tego, co naprawdę dokonało się na Golgocie. To jednak było najbardziej spektakularne i chwalebne zwycięstwo! Męka jakiej Jezus doświadczył przyniosła nam życie, wolność, radość, pokój i przebaczenie grzechów. W ciemności zajaśniało światło, z drzewa przekleństwa, przyszło błogosławieństwo, z miejsca wielkiej niesprawiedliwości popłynęła rzeka usprawiedliwienia, a znak wielkiej hańby przerodził się w triumfalne zwycięstwo. „Rozbroił zwierzchności oraz władze, publicznie je obnażył i powlókł w triumfalnym pochodzie.”(w. 15, wg. EIB) Oryginalna , grecka wersja tego fragmentu Biblii nie oszczędza w słowach mówiąc: „Po-zbawił władzy i autorytetu wszystkich duchowych tyranów i poprowadził ich nagich ulicami.” Jezus odebrał z ich rąk wszelką broń i sprawił, że stali się bezsilni, a autorytet tego zwycięstwa przekazał Kościołowi, by ten mógł się nim posługiwać, powołując się na zwycięzcę - Jezusa.

4. Krzyż oznacza uzdrowienie „Jego sińce uleczyły was” (1Piotra 2,24) W dniu w którym piszę te słowa dotarła do mnie wiadomość o nagłej chorobie jednej z na-szych sióstr. Jeszcze kilka dni temu nic nie zapowiadało tak nagłego zwrotu w życiu tej rodziny. Nagła diagnoza „nieoperacyjny guz mózgu” jest zawsze szokiem, zwłaszcza dla tak młodej osoby. W momencie gdy jej mąż przekazywał mi tą informację, moje myśli biegły do krzyża i zwycięstwa tam dokonanego, również nad mocą choroby. Na wszechmogącym Bogu taka diagnoza nie robi żadnego wrażenia. On jest stworzycielem każdej naszej komórki, jak też i całych galaktyk. On sam w krytycznym dla Jeremiasza momencie przypomina mu te słowa: „Oto ja jestem Bogiem wszelkiego stworzenia, czy jest dla mnie coś niemożliwego”.

5. Krzyż oznacza wolny dostęp „w którym mamy swobodę i dostęp” (Ef. 3,12) W momencie śmierci Jezusa zasłona odgradzająca dostęp do miejsca najświętszego została mocą Bożą rozdarta, co zapewnia nas, że każdy i to o każdej porze może przyjść do samego Boga i ma pewność, że zostanie przyjęty. Dobrym (choć przeciwstawnym) obrazem są ludzkie ograniczenia w dostępie do niektórych osób. Nasza możliwość kontaktu choćby z lekarzem specjalistą jest znacz-nie ograniczona. Choć mamy poważny problem i chcemy się spotkać z nim, musimy czekać na taką możliwość czasem nawet wiele miesięcy. Zatem kończąc ten artykuł, chcę zaapelować KORZYSTAJMY z tego, co oferuje nam Jezus poprzez dzieło krzyża. Niestety, jakże wiele ludzi, a w tym nawet niemało Bożych dzieci mając wolny dostęp do samego Boga, w tak niewielkim stopniu z tego korzysta. A przecież wszystko mamy w Nim. Przede wszystkim dał nam nowe serce, oczyścił nas z grzechów i dał moc do nowego świętego życia! Przez dzieło krzyża mamy życie i to obfite życie, mamy przebaczenie, moc do zwycięstwa, a także uzdrowienie w Jego ranach. Jednakże moc krzyża musi być widoczna w naszej codzienności, bo jeśli nawet wyznajemy ją nad sobą, a wciąż żyjemy życiem, które zaprzecza tej mocy, to stajemy się „antyświadectwem” mocy Golgoty wobec ludzi, którzy jej jeszcze nie znają. Chrześcijanin korzystający z uwalniającej mocy Krzyża, nie musi żyć życiem pełnym obaw, lęku, niewiary, porażek, ale może żyć życiem w pełni zwycięskim. Jeśli nawet zdarzy się potknięcie, zaraz wstaje i w mocy zmartwychwstałego Chrystusa może ogłaszać Jego zwycięstwo w swoim życiu.

W tym nadchodzącym świątecznym czasie chcę życzyć wszystkim czytelnikom właśnie takiego życia świadomego mocy śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Bóg, który posłał swojego Syna na krzyż, przypomina nam: „Oto ja jestem Bogiem wszelkiego stworzenia, czy jest dla mnie coś niemożliwego” Życzę też, błogosławionego czasu przeżywania tych świąt, odpoczynku i serdecznej atmosfery w gronie rodziny i przyjaciół. Pozwólmy sobie na czas głębszej refleksji, czas by zatrzymać się troszkę i w świeży sposób znów przeżywać i doświadczać mocy płynącej nam z krzyża Golgoty.