Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

Słowo od Pastora - Cele doświadczeń, cz. 3 (M. Hydzik)

Czytelnia » Słowo od Pastora - Cele doświadczeń, cz. 3 (M. Hydzik)

2015-10-31 11:05

W poprzednich rozważaniach w ramach słowa od pastora zastanawiałem się nad doświadczeniami albo inaczej testami, którym poddawana jest wiara wierzącego. Dlaczego musimy przechodzić przez te różne testy? Najkrócej mówiąc, przez testy przechodzimy po to, by wyeksponowane zostały nasze postawy, motywacje i często chore miejsca w naszej naturze.

Czyżby Bóg nie wiedział kim jesteśmy, co sobą reprezentujemy? Oczywiście, że Bóg wie wszystko, problem polega jednak na tym, że to my we własnych oczach uchodzimy za innych, niż w rzeczywistości jesteśmy. Bóg testuje nas nie po to, by nas zniechęcić albo pognębić, ale po to, aby uzdrowić te chore miejsca. Ale aby tak się stać mogło, my musimy być świadomi naszego problemu i chcieć uzdrowienia.

Człowiek który w Biblii przechodził przez najdramatyczniejsze testy w końcu stwierdził: Tylko ze słyszenia wiedziałem o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię (Job 42,5).

Przyglądając się na stronicach Biblii życiu największych bohaterów wiary, daje się zauważyć różne rodzaje testów, przez które przeprowadzał ich Bóg. Skoro więc oni szli drogą tych prób, dlaczego z nami miałoby być inaczej?

Oto niektóre typowe testy, przez które Bóg prowadził swoich najwierniejszych sług:

TEST CZASU

Przechodzący przez ten test odnoszą wrażenie, jakoby Bóg zapomniał o danych w swoim Słowie obietnicach. Oczekują gorliwie i żarliwie się modlą, a zamiast wypełnienia się obietnicy, ma miejsce bezdenna pustka.

Bez wątpienia taki właśnie test przechodził ojciec wiary Abraham. Wyprowadzając go z Ur Chaldejskiego, Bóg obiecał mu liczne potomstwo (1Moj 12,1-3). Przez około 10 lat Abraham oczekiwał żarliwie na wypełnienie się tej obietnicy. Po tym okresie za namową żony Sary przerwał oczekiwanie i wziął sprawę w swoje ręce. Spłodzony potomek z niewolnicą Hagar stał się utrapieniem dla późniejszego prawowitego potomstwa, Izaaka (1Moj 16,12).

Inny pomazaniec Pana a mianowicie król Saul także nie dotrwał do końca w oczekiwaniu. Prorok Samuel zalecił mu, aby przed wyruszeniem do walki z Filistyńczykami oczekiwał, aż złożona zostanie ofiara. Ofiarowania miał dokonać Samuel, tymczasem Filistyni nadciągnęli, a Samuel opóźniał swoje nadejście. Żołnierze Saula zaczęli się rozpraszać i w tej desperackiej chwili Saul postanowił już dłużej nie czekać, ale sam złożył ofiarę (1Sam 13). Czyn ten pociągnął za sobą dramatyczne konsekwencje (1Sam 13,14).

Celem tego testu jest nauczyć dzieci Boże ufania do końca. Tymczasem kusiciel podpowiada działania niezależne od Boga bez dalszego oczekiwania na Jego pomoc.

Zdaje się, że akurat jestem w podobnej sytuacji. Zewsząd otrzymuję i słowo prorocze, i inną zachętę do polegania na obietnicach Bożych, tymczasem lekarze dowodzą, że choroba jest nieuleczalna, że nie ma na nią lekarstwa i że wkrótce nastąpi koniec. W pewnym sensie rozumiem więc desperację Saula.

TEST SŁOWA

Jest on podobny do poprzedniego. Słowo zapewnia nas o czymś, w co wierzymy i czego oczekujemy. Tymczasem wypadki idą w zupełnie innym kierunku.

Zwróćmy uwagę na Józefa syna Jakuba. Jego historia opisana jest w 1Mojżeszowej od 37 rozdziału. Otrzymał od Boga słowo prorocze o swojej roli i zadaniach. Zamiast realizacji tej wizji, zostaje znienawidzony przez braci, sprzedany do Egiptu, oskarżony przez Potyfara, uwięziony na około 14 lat.

Niejeden ojciec i niejedna matka mogą potwierdzić, że zamiast nawrócenia się rodziny, gdy się modlą – zgodnie z Słowem Pana – sytuacja dramatycznie się komplikuje.

Celem tego testu jest pozbawienie nas naszych źródeł bezpieczeństwa a poleganie tylko i wyłącznie na Bożej obietnicy.

Nie znaczy to, że Józef nie robił tego co do niego należało, przeciwnie: tłumaczył sny, gromadził zboże i wykonywał inne zadania, ale całą nadzieję pokładał nie w tym co robił ale w Bogu. Oto co wyznał swoim braciom: ...knuliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to w dobro... (1Moj 50,20).

Wyznaje więc, że to co się stało to nie jego zasługa, ale dobroć Boga.

Nie widzę więc powodu, aby w swoim zaufaniu do Boga i Jego możliwości nie dać Mu szansy działania poprzez mądrość lekarzy i szpitala. Nie mniej jednak chwała należna jest tylko Bogu.

TEST CHARAKTERU

W tym teście sprawdzani jesteśmy, czy ulegniemy pożądliwościom: ciała, oczu lub pychy. Chodzi w nim o to, abyśmy zobaczyli, na ile kierujemy się pragnieniem świętości i bojaźnią Pańską.

Jeśli chodzi o ten test, to jest on tak rozpowszechniony i wróg tak często się nim posługuje, że wymagałby bardziej szczegółowego omówienia. Poprzestanę jednak tylko na teście patrzenia. Czyż nie jest to prawdą, że cały przemysł reklamowy w tym pornograficzny ma za cel ściągnąć uwagę ludzkich oczu? Tego testu nie zdała Ewa w Ogrodzie Eden A gdy kobieta zobaczyła... (1Moj 3,6) i zamiast odwrócić swój wzrok, stała i syciła swoje oczy widokiem drzewa, z którego nie wolno jej było spożywać owocu. I to wystarczyło, aby nieszczęśliwie potoczyły się dalsze wypadki, a w końcu doszło do grzechu. Nie inaczej było z Achanem. Jego nieszczęście także rozpoczęło się od tego jak sam wyznaje: ujrzałem, a pożądliwość poprzez oczy opanowała jego emocje, bo zapragnął rzeczy zakazanej (Joz 8,21). Skutek jest nam wszystkimi wiadomy. Zginął on i cała jego rodzina.

Gdy młody Dawid odwiedził swoich braci walczących z Filistynami zobaczył, że armia izraelska sparaliżowana jest strachem przed olbrzymem Goliatem. A ten codziennie wychodził: A wszyscy wojownicy izraelscy, ilekroć widzieli tego męża, uciekali...(1Sam 17,24). Ale ten sam Dawid nie mógł odwrócić oczu od kąpiącej się Batszeby, zgrzeszył doprowadzając do nieszczęścia w życiu swoim, rodziny, kraju a także domu Uriasza męża Batszeby (2Sam 11). Uważa się, że List do Zboru w Laodycei (Obj 3,14-22), jest listem pisanym do Kościoła czasów ostatecznych i opisuje stan duchowy kościoła przed przyjściem Pana. Z innych miejsc Biblii wynika, że będą to czasy trudne. A jednym z powodów będzie narastająca rozwiązłość w postaci pornografii, obrazów telewizyjnych, pożądliwych stron w internecie, kuszących witryn sklepowych itd. Dlatego do kościoła tego czasu Pan zwraca się z apelem: Radzę ci abyś nabył (…) maści, by nią namaścić oczy twoje...

Kusiciel jest tak bezczelny, że nawet naszego Pana chciał sprowokować do pożądania poprzez oczy: ...i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka (Łk 4,5).

Nie mogę ukryć prawdy, że i poprzez moje oczy kusiciel wciskał mi pożądanie choćby luksusowego samochody, gdy widziałem taki stojący na parkingu lub mijający mnie na drodze. O tak, dziecko Boże musi bezustannie kontrolować to, na co patrzy, by nie wpaść w pułapkę, a przez to nie oblać testu charakteru.

Są i inne testy, którym jesteśmy poddawani, ale ze względu na szczupłość ram biuletynu nie jestem w stanie opisać ich wszystkich bardziej wnikliwie. Zakończę więc ten cykl cytatem z 1P 1,7: Ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowywane... oraz Tygiel wytapia srebro, a piec złoto, lecz Pan bada serce. (Prz. 17,3)

Pastor senior Michał Hydzik