Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

Słowo od Pastora - I co z tym chrztem? cz. 3 (B. Wrzecionko)

Czytelnia » Słowo od Pastora - I co z tym chrztem? cz. 3 (B. Wrzecionko)

2019-01-03 14:02

Za nami już Święta Bożego Narodzenia i weszliśmy już w Nowy Rok 2019. To jest ważny moment, więc zanim przejdę do tematu chrztu, który chcę kontynuować (i zakończyć), kilka zdań chcę mu poświęcić. Drodzy czytelnicy, z serca życzę Wam w tym kolejnym roku wiele Bożego błogosławieństwa, radości i pokoju w Nim. Niech te prawdy, wynikające z przesłania świątecznego, nie zostaną przykryte codziennością, ale żyjmy w kolejnym roku pełnią Jego błogosławieństw. On pojawił się w stajence nie po to, by w świadomości naszej pozostać małym dzieciątkiem, nie po to, byśmy celebrowali żłobek, stajenkę, sianko, ale narodził się po to, by stać się Królem królów i Panem panów. Patrząc na wydarzenia z Betlejem, nie możemy ograniczać się do tych fizycznych spraw, ale nasze spojrzenie musi być duchowe. To jak patrzymy i co chcemy zobaczyć w Betlejem, determinuje naszą postawę.
Jeśli patrzymy oczami Heroda i jego dworu, albo przywódców religijnych tamtych czasów, to wieść ta nie będzie miała żadnego wpływu na naszą codzienność, ale jeśli patrzymy oczami np. Symeona, zobaczymy w nim Boga wszechmogącego, a to już może i powinno całkowicie zmieniać nasze życie. Nic nie musi być takie same! Nie musisz żyć w grzechu, diabeł nie musi cię trzymać w niewoli nałogu, Jezus może cię uzdrowić, zabrać twój ciężar. To od nas zależy, kogo widzimy w betlejemskim żłobie, czy dzieciątko, czy Zwycięzcę.

Chciejmy widzieć moc Chrystusa każdego dnia tego nowego roku. On jest Zbawicielem, Wszechwładnym Synem Bożym, Pocieszycielem tych, którzy są pogrążeni w smutku i cierpią. On jest większy niż nasze kłopoty i zmartwienia, On broni naszych praw, zawsze słyszy nasze modlitwy i leczy złamane serca.

Temat chrztu wodnego, który podjąłem się omówić, jest bardzo szerokim zagadnieniem, a chciałbym go już zamknąć w tym artykule, wobec czego poniższe myśli będą ujęte bardzo skrótowo. We wcześniejszych artykułach skupiałem się na tym, czym jest chrzest i jakie ma on duchowe znaczenie. Teraz jeszcze parę uwag bardziej praktycznych.

Po pierwsze istnieją warunki dopuszczenia do chrztu. Tak, stawiamy warunki; nie każdy, kto tylko zechce, może zostać ochrzczony, ale stawiane wymogi są wyłącznie biblijne. Zasadniczym kryterium jest pokuta i przyjęcie wiarą zbawienia przez ofiarę Jezusa na krzyżu. Jan Chrzciciel, zanim kogoś ochrzcił, nakazywał pokutę, a każdego, kto jej nie przeżył, a chciał być ochrzczony, odsyłał, używając dosyć ostrego języka. Podobnie Filip, zanim zanurzył w wodzie chrztu eunucha, najpierw zwiastował mu ewangelię, a potem powiedział jeśli wierzysz (warunek). Filip musiał upewnić się, że na pewno ów dworzanin zrozumiał ewangelię i przyjął Jezusa jako swojego zbawiciela, potwierdzając to słowami wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.

Po drugie ważna jest biblijna forma chrztu. Jan mówi: Ja, gdy chrzczę, zanurzam was w wodzie ze względu na opamiętanie” (Mat 3,11 wg EIB). Z tego krótkiego zdania wynikają dwie zasady: pierwsza, że chrzest jest zanurzeniem (baptidzo) a nie pokropieniem, co w naszym kraju jest dość powszechną praktyką. Poza tym, jeśli chrzest jest w swoim znaczeniu obrazem pogrzebu, to trudno wyobrazić sobie pogrzeb inaczej niż zanurzenie, kiedy człowiek (przez moment) znika pod lustrem wody, podobnie jak w czasie pogrzebu trumna znika pod ziemią.

Druga zasada, to wymóg, że do chrztu przystąpić mogą wyłącznie osoby dorosłe, (gdyż tylko jako dorosłe mogły świadomie przeżyć opamiętanie). Od razu muszę doprecyzować słowo dorosłe. Tak przyjęło się zwyczajowo mówić, ale mówiąc o katechumenach, nikt nie ma na myśli osób, które ukończyły 18 lat. Dorosłe - w tym kontekście znaczy - osoby świadome swoich decyzji. Trudno ustalać granicę wieku, ale nikt chyba nie może uważać, że niemowlę mogło świadomie pokutować, uwierzyć i podjąć decyzję o przyjęciu chrztu. Zatem bardziej trafnym byłoby mówić o biblijnym chrzcie w wieku świadomym niż dla osób dorosłych. Nie skupiając się zbytnio na nazewnictwie, muszę jednak podkreślić wagę tej zasady, gdyż jej pomijanie zupełnie wypacza Bożą ideę chrztu. To, co pisałem w dwóch poprzednich artykułach, tłumacząc, czym jest chrzest i jakie ma on duchowe znaczenie, w żaden sposób nie może odnosić się do niemowląt. Chrzest jest niezwykle ważnym i głębokim przeżyciem i jest Bożą wolą i nakazem, ale jeśli ma dotyczyć niemowląt, automatycznie traci swój sens. Chrzest jest przede wszystkim aktem posłuszeństwa i naśladownictwem samego mistrza. Jeśli miałby dotyczyć niemowląt, to jakiemu nakazowi mamy być posłuszni i kogo naśladujemy? Nie ma w Biblii ani takiego nakazu, ani takiej praktyki, by do chrztu przystępowały niemowlęta.

W tym momencie wielu zadaje mi pytanie: czy powinni się ochrzcić po raz drugi, skoro jako niemowlęta byli już ochrzczeni w Kościele, do którego rodzice ich przyprowadzili. Powołują się oni na słowa apostoła Pawła Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest; jeden Bóg… (Efezj 4,5) argumentując, że skoro jest jeden chrzest, to znaczy nie należy go powtarzać. Tekst jest jak najbardziej adekwatny, lecz interpretacja absolutnie błędna. Jeden Bóg znaczy, że nie ma innego Boga i to jest chyba oczywiste, jedna wiara znaczy dokładnie to samo, nie ma innej ewangelii (wiary) oprócz tej, którą podaje Biblia, każda inna jest fałszywą! Analogicznie to samo dotyczy chrztu, jeden chrzest znaczy dokładnie to samo! Jeden jest tylko chrzest, biblijny i nie ma innego. To, że niemowlęta są przynoszone do Kościoła i pokropione wodą, po prostu nie jest chrztem w znaczeniu biblijnym.

Na pytanie czy powinno się przyjąć chrzest w wieku świadomym, pomimo że jako niemowlę było się „ochrzczonym” odpowiadam używając przykładu z życia. Jeśli ktoś zrobił Prawo Jazdy i nawet nie do końca świadomie naruszył procedurę i zostaje to wykryte, to uznaje się, że nabyte Prawo Jazdy jest nieważne, cofnięte mu zostają uprawnienia i musi ponownie zdawać egzaminy. Dokładnie tak samo funkcjonuje to w kwestii chrztu, jeśli odbył się on niezgodnie z postanowieniami Biblii, znaczy się, że jest nieważny i należy go powtórzyć.

Po trzecie chrzest jest tak naprawdę pierwszym krokiem w życiu człowieka, który narodził się na nowo i chce iść za Bogiem, naśladując Go i będąc mu posłusznym. Ogromnym błędem i porażką byłoby myśleć, że chrzest zamyka już drogę naszego duchowego rozwoju. Nie, tak naprawdę, on ją otwiera. Nie będę już tego omawiał, podam tylko te cztery znane filary duchowego wzrostu: I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach (Dz Ap 2,42). Trwanie w nauce apostolskiej to w dzisiejszym czasie czytanie Biblii, gdy ten tekst był pisany, nie było jeszcze Biblii i Słowo Boże przekazywane było ustnie przez apostołów. Nie muszę chyba tłumaczyć, że bez czytania Biblii, podobnie jak i modlitwy, człowiek bardzo szybko duchowo umrze. Jednak dwa pozostałe filary są tak samo ważne, o ważności spożywania wieczerzy mówi sam Jezus w Ewangelii Jana w 6. rozdziale (czego już rozwijał nie będę). Ostatni filar jest tak samo ważny - społeczność z ludźmi wierzącymi. Człowiek wierzący musi mieć swój zbór, musi należeć do lokalnego zboru, by zdrowo wzrastać i mieć prawdziwą społeczność z innymi, co najlepiej zapewnia mu aktywne uczestnictwo w grupach domowych.

Mam świadomość, że absolutnie nie wyczerpałem tematu, ale powyższymi słowami kończę już ten cykl wyjaśniający czym jest chrzest i jakie ma znaczenie.

Zakończę ten artykuł tą samą myślą co poprzednio. Wierzę, że te rozważania na temat chrztu, były dla ciebie cenne. Jeśli przyjąłeś chrzest, mam nadzieję, że były one przypomnieniem, odświeżeniem, może też dostarczeniem rzeczowych argumentów do rozmowy z tymi którzy wciąż lekceważą kwestię chrztu. Jeśli natomiast jeszcze nie przyjąłeś chrztu, może masz inne zdanie, a może wciąż się wahasz, to te felietony nie miały na celu cię przekonać. Przekonać cię może jedynie Duch Święty, to Jego rola i zadanie. Ja natomiast osiągnąłem cel, jeśli zaczniesz o tym rozmyślać, szukać prawdy z otwartym sercem, gotowym na przyjęcie Bożej prawdy. Więc sięgnij po Biblię, by z modlitwą zgłębić ten temat.

Wasz Pastor Bogusław Wrzecionko