Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

Słowo od Pastora - Idziemy dalej… (B. Wrzecionko)

Czytelnia » Słowo od Pastora - Idziemy dalej… (B. Wrzecionko)

2017-06-14 10:57

Drogi zborze, drogi czytelniku, jakże przykra i smutna jest świadomość, że już nigdy więcej pod felietonami z cyklu „Słowo od Pastora” (ani żadnym innym) nie zobaczymy podpisu: pastor senior Michał Hydzik. Pisał on swoje rozważania, gdyż były one na pewnym etapie jedyną formą przekazu dla nas. Później przez pewien czas ta forma usługi dla zboru, ale też i daleko szerzej poza zbór przyjęła kształt wykładów odczytywanych przez lektora (br. Damiana Zajonca). Obie te formy przekazu były dla nas wielkim błogosławieństwem, żal że przeszły już bezpowrotnie do historii.

Fakt odejścia do wieczności naszego kochanego pastora, ojca, mentora, pasterza jest rzeczywistością w naszym ludzkim pojęciu dosyć trudną, przykrą i smutną. Chcemy jednak patrząc wstecz skupiać się bardziej na wdzięczności wobec Boga za jego życie i służbę, a także patrzeć w przyszłość. Nie będę w tym krótkim artykule wspominał tego mnóstwa błogosławieństw, którymi Bóg przez Jego życie obdarzał nasz ustroński zbór już od lat 70-tych ubiegłego wieku aż do teraz, również nie będę wyliczał jego zasług dla całego Kościoła Zielonoświątkowego, a też i szerzej dla Bożego ludu w kraju i zagranicą. O tym słyszeliśmy na uroczystości pożegnalnej, można również na stronie internetowej naszego Kościoła przeczytać obszerną biografię. Ja pragnę zachęcić każdego z nas, byśmy po pierwsze byli wdzięcznymi Bogu za dziedzictwo, jakie zostawił po sobie, a po drugie byśmy naśladowali jego wiarę, jak każe nam to czynić autor listu do Hebrajczyków: Pamiętajcie o waszych dawnych przełożonych, którzy głosili wam kiedyś słowo Boże; podziwiając chwalebny kres ich życia, starajcie się naśladować ich wiarę. (Hebr 13,7 wg tłum. Biblii Warszawsko-Praskiej). Pamiętać, wiernie trwać w tym, czego się nauczyliśmy od ojców wiary to jedno, ale Biblia słowami apostoła Pawła nakazuje kontynuację ich dzieła: Ty zaś trwaj wiernie przy tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono do przekazania innym. Wiesz, kto ci to wszystko przekazał (2Tym 3,14 tłum. j.w.). Pragniemy, aby Jego dzieło, Jego praca w naszym zborze była kontynuowana i poszerzana, by zbór przeżywał coraz większą Bożą obecność i namaszczenie zgodnie z obietnicą, którą Bóg przed laty nam dał: Przyszła chwała tego domu będzie większa niż dawna – mówi Pan Zastępów - i miejsce to obdarzę pokojem – mówi Pan Zastępów (Agg. 2,9). Jest to Słowo obietnicy, piękne i zachęcające Słowo, jednak od nas, każdego z nas, od naszej determinacji zależy na ile się ono wypełni.

Historię mamy naprawdę piękną i długą, ponad stuletnią - to robi wrażenie. Nasz drogi Pastor śp. Michał Hydzik, też był już kontynuatorem pionierskiej pracy rozpoczętej przez apostoła naszych czasów na tym terenie brata Adolfa Małysza, a później jego następców. Można z perspektywy lat widzieć Boże dzieła w naszym zborze i narzędzia, którymi się posługuje, ale choć „pałeczka sztafety” jest przekazywana z rąk do rąk, to Boży wspaniały dla nas plan jest wciąż sukcesywnie realizowany. W 2014 roku przejmując z rąk Pastora Michała urząd zacytowałem okrzyk młodego Elizeusza patrzącego za znikającym Eliaszem Ojcze mój, ojcze mój rydwanie Izraela i jego konnico! (2Król 2,12) i jak wspominałem na uroczystym nabożeństwie pogrzebowym, to zdanie w moich ustach było przedwczesne.

Teraz ono stało się w pełni aktualne i choć nie rozumiemy dlaczego ten eliaszowy ognisty rydwan dla naszego pastora przybrał kształt ciężkiej choroby, jednak wiemy ponad wszelką wątpliwość, że Bóg się nie myli i jego działanie wobec nas wynika z Jego miłości i troski Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi Pan, lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze. (Izaj. 55,8-9)

Tak, historię mamy bogatą i piękną i powinniśmy o niej pamiętać, ale najgorszą rzeczą byłoby żyć tylko tą historią a nie iść do przodu, szybko stalibyśmy się pomnikiem, może i pięknym, ale jak to pomnik - martwym. Moim pragnieniem, modlitwą, ale też i celem jest byśmy indywidualnie każdy z nas, ale też i razem jako zbór, byli prawdziwie żywi. Nie tylko pięknie wyglądający, mający o sobie dobre zdanie, ale naprawdę żyjący, a to sprawia „ożywcze tchnienie” Ducha Świętego. Nasz drogi pastor swoją służbą, swoimi usługami, całym sobą zawsze inspirował nas do gorliwości, do życia w pełni Ducha, do tego by dary i owoce Ducha były w równej mierze widoczne w naszym życiu, a jednocześnie w zborze.

Zatem mając we wdzięcznej pamięci minione lata błogosławieństw, idziemy dalej, szukając Pana, zdobywając dla niego kolejne dusze, będąc pełni Ducha, gorliwie mu służąc…

W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie (Rzym 12,11)

Wasz pastor Bogusław Wrzecionko