Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

Słowo od Pastora - Mocne korzenie (B. Wrzecionko)

Czytelnia » Słowo od Pastora - Mocne korzenie (B. Wrzecionko)

2015-02-28 13:05

A o czasach i porach, bracia, nie ma potrzeby do was pisać. Sami bowiem dokładnie wiecie, iż dzień Pański przyjdzie jak złodziej w nocy…

Parafrazując te słowa apostoła Pawła mogę powiedzieć, że dziś o wiele bardziej niż wtedy nie ma potrzeby nikogo przekonywać w jakich czasach żyjemy. Sami dokładnie wiemy, że czasy są trudne i coraz trudniejsze. Wystarczy spojrzeć na wydarzenia na świecie, co się wydarza daleko od nas, ale też i całkiem blisko, któż by pomyślał, jeszcze rok temu, że tuż za naszą wschodnią granicą będzie lała się krew. Przyszłość zaczyna być coraz mniej przewidywalna, a przywódcy coraz mniej obliczalni. Co prawda wiemy, że wszystko Bóg ma pod swoją kontrolą i On realizuje konsekwentnie swój odwieczny plan, a rządzący wykonują ów plan, nawet nie wiedząc o tym (jak było w przypadku choćby króla Nebukadnesara, czy Dariusza). Obserwując jednak to wszystko, a jednocześnie patrząc w Boże Słowo nie musimy mieć złudzeń – lepiej nie będzie i to na płaszczyźnie wydarzeń, ale też i w sferze duchowej:

A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: ludzie bowiem będą… i dalej apostoł Paweł wymienia szereg paskudnych cech człowieka, które w tych czasach szczególnie będą się nasilać.

Dlaczego taki ciemny obraz rysuję? Bynajmniej nie po to, by kogoś nastraszyć, lub spotęgować czyjś pesymizm, NIE - raczej po to, by zachęcić każdego z nas, byśmy dobrze wykorzystywali czas i umacniali się w Panu i w potężnej mocy Jego (Efez 6,10).
Pytanie jak? Wspaniałą wskazówkę możemy znaleźć właśnie w powyższym wersecie. Czytelniej oddane jest to w innym przekładzie: Szukajcie umocnienia w Panu, poprzez zjednoczenie z Nim i Jego potężną mocą.

Po pierwsze, to Jego moc - nie nasza. Po drugie, nasze wzmocnienie nie będzie wynikać z naszych wysiłków, naszej strategii, zdolności itd… ale poprzez nasze zjednoczenie z nim. Mówiąc prościej - do nas należy szukać Pana, trwać w Jego obecności, zjednoczyć się z Nim - jak latorośl z krzewem winnym. Musimy głęboko zapuścić korzenie w Jego obecność. Powodem, dla którego tak ważne jest, byśmy to uczynili (jak już wcześniej wspominałem) jest to, że najpewniej najgorsze na ten świat dopiero nadchodzi.
Jeżeli gdy biegłeś z pieszymi, zmęczyło cię to, jakże pójdziesz w zawody z rumakami? A jeżeli w kraju spokojnym nie czujesz się bezpieczny, cóż poczniesz w zaroślach Jordanu? (Jer 12,5).
Obecne czasy, póki co są w miarę spokojne i dobre. Jeśli przeżywamy jakieś próby, to w większości przypadków, jest to delikatny deszczyk w porównaniu z nadchodzącą burzą.
Musimy zapuszczać korzenie głęboko! Jeżeli nie czerpiemy od Niego siły dzisiaj, nie wytrzymamy, kiedy wielka ciemność okryje ziemię. Jeżeli dzisiejszy bieg życia wydaje się męczący, to co będzie, kiedy tempo wydarzeń gwałtownie przyspieszy?

Albowiem nieznaczny chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały (2Kor. 4,16) Teraźniejsze doświadczenia mają jeden cel - by pociągnąć nas bliżej Pana, by kopać głębiej i dotrzeć do źródła wód, jak opisuje Jeremiasz (17,7-8)
Błogosławiony mąż, który polega na Panu… Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje i nie przestaje wydawać owocu

Czy drzewo napręża się by wydawać owoce? Czy wysila się by pozostawać zielonym? Nie, to naturalny efekt mocnych, głęboko zapuszczonych korzeni. Dlatego raz jeszcze zachęcam: Szukajcie umocnienia w Panu, poprzez zjednoczenie z Nim i Jego potężną mocą (Efez. 6,10)

Wasz pastor Bogusław Wrzecionko