Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

Słowo od Pastora - Reakcja przyjaciół na cierpienie Hioba (M. Hydzik)

Czytelnia » Słowo od Pastora - Reakcja przyjaciół na cierpienie Hioba (M. Hydzik)

2016-11-14 22:02

Okres cierpienia, przechodzenia przez ciemną dolinę cienia charakteryzuje się także zmianą relacji z tymi, których miłowaliśmy i z którymi utrzymywaliśmy bliskie stosunki.

Oto jak cierpienie (choroba) Hioba wpłynęła na jego przyjaciół, którzy go otaczali, gdy był zdrowy:

Moi bracia trzymają się z dala ode mnie, a moi znajomi stronią ode mnie. Moi krewni opuścili mnie, a goście mojego domu zapomnieli o mnie. Domownicy i służebnice moje uważają mnie za obcego, w ich oczach stałem się cudzoziemcem. Gdy wołam na mego sługę, nie odzywa się; sam muszę go błagać. Moim oddechem brzydzi się moja żona, jestem wstrętny swoim rodzonym braciom. Nawet mali chłopcy mną gardzą; gdy powstaję, urągają mi(...) a ci, których miłowałem, zwracają się przeciwko mnie. (Hiob 19,13-19)

Zdumiewa fakt, że na czele gardzących chorym Hiobem jest jego małżonka. Oto jak była jej reakcja, gdy pojawiła się choroba: I rzekła doń jego żona: Czy jeszcze trwasz w swojej pobożności? Złorzecz Bogu i umrzyj! (Hiob 2,9)

Można by ją zapytać: Kobiety, czy ty nie widziałaś bogobojności swojego męża? Czy nie jesteś świadoma, jak przykładnie żył twój mąż? Z całą pewnością była tego świadoma, ale cierpienie (choroba) jej męża sprawiło, że się od niego odwróciła. Zamiast dodawać mu otuchy, zachęca go, aby przeklinał Boga i umarł.

Codzienne zycie potwierdza, że w wielu przypadkach reakcja żony Hioba i dziś ma miejsce.

Wcale nie odosobnione są przypadki, że on albo ona pozostają z partnerem tak długo, jak długo jest zdrowy lub zdrowa. Gdy natomiast pojawia się cierpienie (choroba), partner albo partnerka pozostawiają biednego chorego na pastwę losu.

Oczywiście, są i inne przypadki, gdy mąż przez wiele lat pozostawał przy swojej obłożnie chorej żonie nosząc ją na rękach do łazienki, karmiąc, i był jej wierny aż do końca.

Dramatu osamotnienia z powodu opuszczenia przez przyjaciół doświadczył także apostoł Paweł, który w Liście do Tymoteusza uskarża się pisząc: odwrócili się ode mnie wszyscy, którzy są w Azji, a wśród nich Fygelos i Hormogenes (2Tym 1,15). Ewangeliści opisują najdramatyczniejsze opuszczenie skazanego na śmierć Jezusa przez Jego uczniów.

Zdumiewający jest także fakt, że wszyscy jego tak zwani "przyjaciele" oskarżali Hioba o grzech i o to, że grzech jest przyczyną choroby. Kiedyś nawet uczniowie Pana Jezusa byli przekonani, że choroba spowodowana jest przez grzech i zapytali: kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, że się ślepym urodził? (Jan 9,1-3)

Jakież było ich zdziwienie, gdy się dowiedzieli, że ich myślenie jest błędne, bo Jezus odpowiedział: ani on, ani rodzice jego.

Usiłujący dowieść Hiobowi, że przyczyną jego tragedii jest grzech, nie wzięli pod uwagę, że swoim myśleniem i mówieniem utożsamiają się z szatanem. Gdyby przyznali rację temu, co mówi o Hiobie Bóg, nigdy by się od niego nie odwracali. Wyraz "szatan" znaczy "oskarżyciel". Ktoś powiedział, że cała jego energia skoncentrowana jest na tym, aby nas przeżuć, a potem wypluć. Przyjaciele Hioba nie stanęli po stronie Boga, który chwali się Hiobem przed niebem, ale stanęli po stronie oskarżyciela, oskarżając Hioba.

Zwykle tak właśnie bywa, że oskarżyciel oskarża i potępia tego, którego chwali Bóg. W Objawieniu Jana w rozdziale 12 szatan nazwany jest oskarżycielem braci naszych, który dniem o nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem (Obj 12,10).

Jest na tyle bezczelny, że waży się przed Bogiem oskarżać tych, których Bóg uznaje za swoje dzieci i za których zapłacił cenę najwyższą: Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego. (1P 1,18-19)

To tak, jakby zarzucali Bogu w twarz pomyłkę, że właśnie nas uczynił swoimi dziećmi.

W tym momencie chciałbym przypomnieć, że szatan jest duchową istotą, a duch nie ma ciała, a skoro nie ma ciała, to nie ma i ust. By więc oskarżać "braci", potrzebuje ludzkich ust i dlatego kusił przyjaciół Hioba, aby użyczyli mu swoich ust, by oskarżać tego męża Bożego. A co jest jeszcze bardziej zdumiewające, usiłuje użyć w tym celu najbliższe osoby oraz przyjaciół. Jakaż rozbieżność - Bóg chwali Hioba, a oni go oskarżają i gardzą nim. Wygląda na to, że nieświadomie uznają Boga za kłamcę, bo w oczach Boga Hiob to prawy człowiek, a oni uważają, że Hiob musiał zgrzeszyć.

W końcu po wielu próbach wmawiania Hiobowi, że zgrzeszył, narazili się Bogu i Jego gniew zapłonął przeciwko nim, ponieważ w oczach Boga Hiob był sprawiedliwszy niż oni (Hiob 4,27). Jakże musiało być to upokarzające dla nich, ze ten, którego oskarżali, teraz z woli Boga ma się modlić o nich?

W Nowym Testamencie w Liście do Rzymian Paweł zauważa: Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Przecież Bóg usprawiedliwia. (8,33)

Cała ta sytuacja uczula nas, abyśmy zbyt pochopnie nie wyrokowali o winie lub jej braku.

Pastor Senior Michał Hydzik