Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

Słowo od Pastora - Wstąp na basztę (M. Hydzik)

Czytelnia » Słowo od Pastora - Wstąp na basztę (M. Hydzik)

2017-02-13 10:01

Muszę stanąć na mym posterunku, udać się na BASZTĘ; muszę wypatrywać i baczyć, co mi powie, co odpowie na moją prośbę. (Habakuk 2,1)

Proroka Habakuka powszechnie uważa się za drugiego po Dawidzie tak emocjonalnie i serdecznie przeżywającego sytuację narodu Izraelskiego. Bóg objawił mu bowiem, że ze wschodu nadciągają Chaldejczycy (Babilończycy) - lud srogi i gwałtowny, aby palić, burzyć, mordować i zabierać do niewoli synów i córki Izraela. Jakąż grozą wypełniło się serce Habakuka, gdy wiadomość ta dotarła do niego.

Myśląc o tym, wdzięczny jestem Bogu, że ukrył przed nami naszą przyszłość. Gdybyśmy dziś wiedzieli, z jakimi problemami będziemy musieli się zmierzyć my, albo nasze dzieci w bliższej lub dalszej przyszłości, życie pogrążone byłoby w smutku, w oczekiwaniu na to, co się ma wydarzyć. Gdyby ktoś, będąc młodzieńcem, wiedział, że jego ciało w sędziwości będzie trawione przez nowotwór, to od tego dnia zniknąłby uśmiech z jego twarzy, a cień smutku spowijałby jego serce. Niejeden by się załamał i pogrążył w obawie. Ale dobry Bóg rozciągnął zasłonę tajemnicy między dniem dzisiejszym i jutrem. I dzięki temu możemy dziś żyć w spokoju, ufając Bogu, że On wie, jakie będzie nasze jutro.

Lekkomyślnie więc postępują ci, którzy udają się do różnych duchów wieszczych - wróżbitów i wróżek, by zajrzeć za zasłonę przyszłości. To Bóg objawił prorokowi, co czeka jego naród w najbliższej przyszłości.

Dlaczego Bóg tak uczynił? Nie po to, aby prorok rozpaczał, rwał włosy z głowy. Nie po to, aby wołał groza i pogrążył się w depresji. Bóg objawił mu to wszystko po to, aby prorok udał się na basztę (2,1). "Baszta", na którą postanowił udać się prorok, to miejsce odosobnienia, wyciszenia z dala od ludzi, miejsce nasłuchiwania, co powie Bóg.

Umiłowani, zwróćmy uwagę na fakt, iż Bóg jest Bogiem słuchającym i odpowiadającym. Autor Listu do Hebrajczyków w pierwszym wierszu w sposób następujący wypowiada się o Bogu: Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg... (Hebr 1,1). Gdy zagłębiamy się w stronice Biblii, to zauważamy, że najczęściej Bóg przemawiał do człowieka, gdy ten się wyciszył, wszedł na basztę i nasłuchiwał, co powie Bóg.

Nasze pokolenie bezustannie bombardowane jest mnogością decybeli. Hałas w domu, w pracy, na ulicy, a niekiedy i w kościele. Nawet idąc do lasu - tej świątyni ciszy - biorą ze sobą słuchawki, by naładować się decybelami. Lekarze twierdzą, że coraz więcej młodych ludzi ma uszkodzony słuch i cierpi na głuchotę.

Wierzący nie może się spodziewać, że Bóg będzie przekrzykiwał hałas. Aby się o tym przekonać, zajrzyjmy najpierw do ogrodu Eden. Nie było tam szumu ulicy, głośnego radia czy telewizora, słowem - nie było tam decybeli. Była tam głęboka cisza, jedynie świergot ptaków i szelest wiatru w koronach drzew. I w takich to okolicznościach Adam usłyszał szelest Boga przechadzającego się po ogrodzie w powiewie wiatru (1M 3,8). Nie wiem, w jakich okolicznościach Bóg mówił do Henocha, Noego i Abrahama, i wielu innych, z którymi rozmawiał, ale przypuszczam, że działo się to w ciszy i uspokojeniu. Wiem natomiast, w jakich okolicznościach rozmawiał Bóg z Mojżeszem. Za pierwszym razem, gdy Mojżesz usłyszał głos Boga, działo się to w całkowitej ciszy pustyni (2M 3,4). Później, gdy Bóg chciał rozmawiać z nim twarzą w twarz, wezwał go na 40 dni na górę Horeb.

Dlaczego tak? Bo na co dzień otaczał Mojżesza niesamowity harmider: beczenie tysięcy owiec, krów, kóz, rozmowy i kłótnie tysięcy ludzi, płacz małych dzieci i zawodzenie starców. Bóg nie zamierzał przekrzykiwać tego hałasu i dlatego wezwał Mojżesza na basztę z dala od ludzi, z dala od krzyku, beczenia i zawodzenia. I tam byli tylko On - wielki Bóg, który mówi i Mojżesz, który słucha.

Dając na Synaju plan budowy przybytku, nakazał Mojżeszowi zbudowanie tam miejsca bez okien, maksymalnie wyciszonego, do którego nie dochodził żaden szmer. I o tym miejscu Bóg powiedział, że tam się będzie spotykał z Mojżeszem: Tam będę się spotykał z tobą i z ponad wieka będę z tobą rozmawiał... (2M 25,22)

O! Gdybyśmy dołożyli starań, by wzorem Habakuka i Mojżesza wejść na basztę i nasłuchiwać, co nam powie Bóg, uniknęlibyśmy pewnie wielu błędów i porażek. Wchodźmy, choćby na chwilę, każdego dnia do naszej baszty, bo tam oczekuje nas nasz Bóg. Nie tłumaczmy się, że jesteśmy zbyt zajęci, by czekać na Boga.

Pastor senior Michał Hydzik